ENCYKLOPEDIA FOTOGRAFICZNACHCE TUTAJ POKAZAC M.IN. ZAPOMNIANE JUZ NIESTETY TECHNIKI FOTOGRAFICZNE.JAK I ROWNIEZ PRZYBLIZYC NIEKTORYM TROCHE HISTORII Z FOTOGRAFII
Zaczynajac te prace zastanawialem sie przede wszystkim dla kogo ma ona byc poswiecona.I jak to zrobic,aby mogla okazac sie przydatna zarowno amatorowi,czy nawet laikowi jak i artyscie fotografii. Zreszta…kto to tak naprawde jest ten artysta? Troche z ulga,ale i tez obawa zauwazylem wspolczesny trend polegajacy na tym,ze doslownie kazdy ma lub mial do czynienie z fotografia. Jest jeszcze ktos,kto nie posiada jakiekolwiek aparatu fotograficznego? poczawszy od tych,ktorzy uzywaja swoich telefonow komórkowychkonczac na profesjonalistach uzywajacych wyspecjalizowanego sprzetuHassellblata do duzych i srednich formatow negatywow,czy tez lustrzanek cyfrowych lub analogicznych o przyprawiajajacych o zawrot glowy parametrach.Tyle,ze…no wlasnie…jeszcze nie tak dawno temu tez cala masa ludzi interesowala sie fotografia.wiekszosc jednak tylko w celach amatorskich. Po to aby od czasu do czasu zrobic pare zdjec rodzinie,przy okazji jakiejs waznej uroczystosci, itd…Nastepnie szlo sie do zakladu fotograficznego i dawalo do wywolania negatyw,aby potem wybrac z niego najlepsze zdjecia i dac zrobic odbitki uwiecznionych tych waznych okazji. Niektorzy szczesciarze posiadajacy gdzies na strychu powiekszalnik i pare kuwet wywolywali sobie sami te zdjecia.Barzdo niewielu posiadalo zorganizowana w pelnym tego slowa znaczeniu-ciemnie fotograficzna,gdzie mogli pracowac,uczyc sie i zdobywac doswiadczenie w tej dziedzinie. Ale wszyscy,czy to profesjonalisci,czy tez amatorzy musieli sie liczyc z kosztami swoich bledow.Nie bylo mozliwosci tak jak to jest dzisiaj w czasach cyfrowek,ze jesli jakies zdjecie nie wyjdzie,to….kasujemy je i robimy nastepne.Negatyw mial najwiecej 36 ekspozycji i tyle bylo mozna zrobic zdjec.Jak nie wyszlo trzeba sie bylo pozegnac z danym ujeciem i…najwyzej nastepnym razem przylozyc sie bardziej,czyli nauczyc sie przynajmniej podstaw o ekspozycji,czulosci filmu,glebi ostrosci…i dopiero ktos,kogo nie satysfakcjonowaly takie zdjecia sredniej jakosci poszerzal swoja wiedze i niektorzy z nich stawali sie wlasnie profesjonalistami.
Czyli profesjonalista mozemy nazwac tego,kto nie tylko umie znalezc odpowiedni moment,odpowiedni motyw,….musi miec tez jeszcze wiedze zarowno teoretyczna jak i praktyczna w tej dziedzinie jaka jest fotografia.Kazdy umie przycisnac przycisk.Niektorzy maja lepszy czy gorszy gust w doborze tematow,ale to co wlasnie zaobserwowalem – wiele osob,ktore chce sie pochwalic swoimi pracami i staraja sie (bo to widac) brakuje im zawsze czegos.najczesciej jest to kompozycja,albo brak wiadomosci o glebii ostrosci,czy zaleznosci czulosci i ziarnistosci w zdjeciu.Ale nawet najbadziej zaawansowana współcześnie cyfrowa lustrzanka nie wystarczy, by stworzyć dobre – interesujące – zdjęcie. Zadaniem człowieka po drugiej stronie obiektywu jest dokonać oceny kadru, wybrać temat i wyciągnąć ze sceny jakaś myśl lub emocję. Koniec końców to nie aparat pracuje najwięcej przy wykonywaniu fotografii, ani też nie oczy, jak się przyjęło potocznie myśleć – najbardziej trzeba często wysilić umysł, no i serce.Początkujący amatorzy – entuzjaści fotografii – wpadają często w jedną z dwu pułapek. Po pierwsze, zdarza im się wierzyć , że ich supernowoczesny aparat załatwi za nich większość pracy; po drugie – bywa, że myślą, iż przejmujące piękno danej sceny bądź kadru widziane oczyma niejako automatycznie przeniesie się na zdjęcie, jeżeli tylko skierują w jego stronę obiektyw i nacisną migawkę. Takie błędne podejście często prowadzi do rozczarowania efektami, a w dalszej perspektywie – rozczarowania sprzętem, własnymi umiejętnościami czy fotografią w ogóle.Tymczasem, znaczną poprawę efektów można osiągnąć trzymając gdzieś “z tyłu głowy” następującą myśl: aparat fotograficzny nie widzi świata tak samo jak my. W rzeczywistości jest zbudowany inaczej niż ludzkie oko i pod wieloma względami znacznie mniej doskonały. Co ważniejsze, aparat nie potrafi symulować zdolności ludzkiego mózgu do budowania skojarzeń i uzupełniania znaczeń – “przerzucania mostów” między fotografowaną rzeczywistością a jej zdjęcie
I w sumie staly sie dwie rzeczy.Z jednej strony technika wyszla naprzeciw profesjonalistom i tym,ktorzy chcieliby tanim kosztem robic fotografie artystyczna.nie trzeba poswiecac milionow na materialy fotograficzne i zdjecie jakie sobie zaplanujemy po ktorejs tam probie sie uda bez marnotrawienia materialow.ale z drugiej strony zostalismy wszyscy zalani fala marnych,kiczowatych i nic nie wartych zdjec.I aby wylowic te pare naprawde dobrych potrzeba nieraz sporo czasu.
BARDZO PROSZE
WSZYSTKICH
ODWIEDZAJACYCH
O POMOC. ZAROWNO
MERYTORYCZNA
JAK I W
ZDOBYWANIU
MATERIALOW
W POSTACI
ZDJEC, SZKICOW.
KAZDY,KTO
CHCIALBY WZIASC
WSPOLUDZIAL
W TWORZENIU
TEJ ENCEKLOPEDII,
BYC WSPOLAUTOREM,
ALBO PO PROSTU
ZASUGEROWAC
JAKIS INTERESUJACY
GO TEMAT,
BARDZO PROSZE
SIE KONTAKTOWAC
Z WALDKIEMmalgosiait@gmail.comDZIEKUJE
WSZYSTKIM
BARDZO
SERDECZNIE